Fotografowanie sztucznych ogni nie jest łatwym zadaniem, ale spróbować warto. Efekty mogą okazać się zaskakujące. Potrzebny będzie statyw i aparat z możliwością ustawień ręcznych (manual – M), dobrze jest mieć pilota do zwalniania migawki lub wężyk spustowy, ale nie jest konieczny. Nie musisz być na profesjonalnym pokazie zimnych ogni – wystarczy mała Sylwestrowa imprezka, na której zaplanowane jest odpalanie fajerwerków o północy. Czym więcej ogni i dłuższy czas trwania pokazu, tym większe szanse na udane zdjęcia.

Co będzie potrzebne?

  • aparat (wiadomo)
  • statyw
  • pilot lub wężyk spustowy (znacznie ułatwi pracę)
  • naładowaną baterię – jeżeli myślimy o fajerwerkach w noc sylwestrową musimy zakładać, że będzie zimno, co znacznie zmniejszy pojemność baterii

Chcąc fotografować sztuczne ognie, powinniśmy ustawić aparat na statywie i skierować go w stronę, z której spodziewamy się pokazu pirotechnicznego. Należy upewnić się, że nikt nam nie przewróci statywu uciekając nagle z miejsca, z którego odpalane są zimne ognie. Ustawmy się w bezpiecznej odległości, by nie narazić się na uszkodzenie sprzętu i co najważniejsze – samego siebie.

Jakie parametry ustawić do fotografowania zimnych ogni?

Czas otwarcia migawki

Wymaga eksperymentów i być może ciągłego dostosowania do obecnej sytuacji. Próbuj w zakresie od 2 do 20 sekund. Powinien być uzależniony od ilości zimnych ogni na niebie. Staraj się tak go dobrać, by w czasie naświetlania na niebie (w kadrze) pojawiło się kilka fajerwerków (około 5). Nie może ich być zbyt dużo, ponieważ nie będzie efektu – zdjęcie może być prześwietlone, a fajerwerki mogą zlewać się na zdjęciu w jedną plamę, ani zbyt mało – zdjęcie niedoświetlone. Raczej nie używaj trybu B – bulb jak nie masz wężyka spustowego lub pilota do aparatu. Konieczność trzymania przycisku podczas wykonywania ujęcia spowoduje poruszenie zdjęcia. Jeżeli aparat dysponuje opóźnieniem np. 2 sekund, rozważ, czy nie lepiej będzie używać tego trybu. Taki czas wystarczy, by aparat przestał drgać po wciśnięciu spustu. Jeszcze lepiej, gdy mamy możliwość skorzystania z opcji wstępnego podnoszenia lustra (lustrzanki). Wtedy wybierając tą opcję i opóźnienie dwóch sekund sprawimy, że lustro zostanie podniesione w momencie naciśnięcia spustu, czyli na dwie sekundy przed zrobieniem zdjęcia i zwolnione po jego zrobieniu. Lustro podnosi się dość energicznie co może delikatnie poruszyć aparatem. Jeżeli podniesiemy je chwilę przed procesem rejestracji zdjęcia, drgania powinny ustąpić do czasu aż zacznie się naświetlać matryca naszego aparatu. Zasada ta, a raczej dobra praktyka powinna być stosowania za każdym razem, gdy sięgamy po dłuższe czasy – takie, które wymagają statywu. Nie używaj opóźnienia 10 sekund, ponieważ w tym czasie możesz stracić wiele atrakcyjnych rozbłysków sztucznych ogni.

Przysłona

Ustaw w przedziale od F8 do F16, by uzyskać odpowiednią głębię ostrości. Tak ustawiona przysłona pozwala też na wykorzystanie długich czasów, ponieważ ogranicza ilość światła w obiektywie.

ISO

Wybierz jak najniższe (50 – 100), by zminimalizować szumy powstałe w skutek długiego czasu naświetlania i czarnego tła. Oczywiście obecne aparaty różnie sobie radzą z szumami przy większym ISO. Jeżeli masz aparat, który może mieć bardziej podniesione ISO bez widocznej utraty jakości zdjęcia, to możesz je tak ustawić. Ważne jednak jest, by zrobić to świadomie. Niestety zimne ognie to bardzo ulotne chwile, a dla fotografa akcja na niebie będzie rozgrywać się bardzo szybko, więc nie będzie możliwości poprawy ujęcia. Dlatego ważne jest, by zrobić wszystko co jest możliwe, by zwiększyć swoje szanse w tej nierównej walce. Ustawienie niskiego ISO gwarantuje podniesienie jakości zdjęć, choć ma wpływ na wydłużenie czasu naświetlania (jeżeli umówimy się, że przysłony nie ruszamy).

Ogniskowa

Ustaw w zależności od odległości aparatu od fajerwerków i posiadanego obiektywu. Jak będziesz blisko pokazu raczej nie wykorzystasz dużego zoomu, bo możesz nie „złapać” całego pokazu. Najlepiej jak wcześniej postarasz się określić jakie ogniskowe będą najlepsze do wybranego miejsca. Podczas pokazu zmieniaj ogniskową, dostosowując się do akcji. Staraj się, by nie było w kadrze zbyt dużo niewypełnionych fajerwerkami, czarnych miejsc.

Ostrość

Ustaw ręcznie na nieskończoność lub blisko nieskończoności. Będziesz musiał ocenić jak będzie lepiej w zależności od odległości od sztucznych ogni- przy dużej lepsza będzie nieskończoność, ale jak pokaz będzie dość blisko, to zdjęcie może być trochę rozmazane, więc lepiej delikatnie cofnąć.

Balans bieli

Ustaw ręcznie na światło dzienne (daylight).

Upewnij się, że wszystkie wymienione parametry są pod Twoją kontrolą, a nie automatu!

Automatyka aparatu nie będzie gotowa na ciągle zmieniające się warunki na niebie, więc nie możesz się zdać na jej los, dlatego wszystkie ustawienia powinny być kontrolowane manualnie.   Jeżeli na podglądzie okaże się, że zdjęcie jest nieodpowiednio naświetlone, zmieniaj czas naświetlania – wydłużaj, gdy jest zbyt ciemno, skracaj jeżeli prześwietlone. Wykonaj jak najwięcej prób w czasie pokazu, ponieważ wiele zdjęć nie wyjdzie. Nie czekaj na rozwinięcie akcji – rób zdjęcia cały czas, oglądaj efekty na bieżąco. Jeżeli choć jedno zdjęcie będzie zadowalające ciesz się z tego. Uchwycenie tak ulotnej chwili jaką jest rozbłysk zimnych ogni będzie bardzo trudne i (poza ustawieniami sprzętu) zależy od przypadku, ale gdy Ci się uda będziesz mieć powody do radości.

© Jean-Brummel NGUYEN - Fotolia.com